Czym jest Wszystko?
Jakież to proste pytanie, ale gdy skupimy się na nim wystarczająco długo, nasuwa się sporo różnych pojęć. Zresztą tak jest ze wszystkimi rzeczami. Im więcej uwagi im poświęcimy, tym większe mają znaczenie. "Wszystko" to może być cały wszechświat z nami włącznie. Dla mnie to jest najbardziej naturalna definicja. A co jeśli ktoś mówi: "Wszystko idzie źle." - to mnie bardzo ciekawi. Zwykle jest to spowodowane ciągiem jakimś niepowodzeń, ale czy na pewno? Co by było, gdyby "Wszystko" było tak naprawdę czymś zupełnie innym niż myślimy? Najbardziej ciekawa dla mnie definicja wszystkiego to panteizm. Panteizm mówi, że cały świat jest Bogiem. Postanowiłem go nazwać i dałem mu imię Wszystok. I tak czasem ze Wszystokiem rozmawiam. Niegdyś gdy było mi ciężko i nie ogarniałem w ogóle tego, co się w moim życiu dzieje, to miałem wrażenie, że Świat nie pozwala mi żyć - to był właśnie ten Wszystok, z którym dzisiaj się dogaduję lepiej. " Wszystko wszędzie na raz ...